|
Już od jutra w kinach „Ostatnia sesja w Paryżu” – film Rebeki Zlotowski z brawurową rolą Jodie Foster, zagraną w całości po francusku. Ten emocjonujący kryminał psychologiczny miał swoją światową premierę na MFF w Cannes w 2025 r.
Lilian (laureatka Oscara Jodie Foster) jest cenioną psychiatrą prowadzącą własną praktykę w Paryżu. Jej uporządkowany świat zaczyna się rozpadać po nagłej śmierci wieloletniej pacjentki. Czy było to samobójstwo, morderstwo, a może tragiczna pomyłka lekarska? Dręczona wątpliwościami i poczuciem winy Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża (Daniel Auteuil).
„Ostatnia sesja w Paryżu” to błyskotliwy kryminał psychologiczny, w którym napięcie miesza się z groteską, a rozwiązanie tajemnicy staje się intrygującą grą
i konfrontacją bohaterki z samą sobą.
Reżyserka filmu, Rebecca Zlotowski nigdy nie kryła podziwu dla Jodie Foster ani chęci współpracy z nią. Zanim doszło do spotkania z reżyserką, Jodie Foster zapoznała się ze scenariuszem. Jak sama przyznaje nie ma dla niej znaczenia, czy reżyser jest osobą znaną, czy dopiero debiutującą, najważniejszy jest tekst. W tym przypadku od razu było jasne, że scenariusz jest doskonały i opowiada niezwykłą historię.
„Od dawna chciałam zagrać we francuskim filmie, z francuskim reżyserem, całkowicie po francusku. Chciałam zagrać w czymś, co nie byłoby imitacją amerykańskiego filmu, a tym bardziej koprodukcją amerykańsko-francuską. Szukałam czegoś bardziej kameralnego – filmu, który zajmowałby się ideami, życiem umysłowym. Nie chcę przez to powiedzieć, że szukałam jakiegoś niskobudżetowego arthousowego projektu! (śmiech) Ostatnia sesja w Paryżu to ambitna produkcja. To ważny film dla Rebeki i dla mnie”.
Jodie Foster, która po raz pierwszy gra główną rolę we francuskojęzycznej produkcji, nie ustępuje na ekranie partnerującym im francuskim gwiazdom.
W „Ostatniej sesji w Paryżu” pojawiają się m.in. Virginia Efira, Mathieu Amalric, Vincent Lacoste, a także Daniel Auteuil. Jak twierdzi sama reżyserka, ten ostatni wspólnie z Jodie tworzy na ekranie niezwykły duet:
„Daniel Auteuil wspólnie z Jodie tworzy kinową parę ludzi, którzy są jak dwa różne kontynenty niemające prawa się spotkać. A jednak zdają się połączeni ze sobą na zawsze w naszej wyobraźni. Ta para bardzo mnie wzruszyła. Są bardzo łagodni, grają intuicyjnie, wyraźnie jest między nimi chemia, która pozwala ich filmografiom przemawiać do siebie nawzajem. Pomału dociera do mnie, że każdy film, który dogłębnie mnie porusza, to w jakimś sensie film opowiadający
o samym kinie – poprzez nas”.
|