|
Już od jutra w kinach „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” – wyprodukowany przez studio A24, z nominowaną do Oscara i nagrodzoną Złotym Globem kreacją Rose Byrne, to emocjonalny rollercoaster o kobiecie, która każdego dnia toczy walkę z rzeczywistością, rozpadającym się życiem i własnymi granicami wytrzymałości.
Kiedy jej córka zapada na tajemniczą chorobę, a mąż znika w interesach, świat Lindy zaczyna się walić, zamieniając jej codzienność w bieg z przeszkodami, którego nie da się ukończyć.
W bliskich kadrach o niesamowitej intensywności wizualnej film pulsuje napięciem i emocjami. Rose Byrne tworzy kreację na miarę Oscara, wykonując mistrzowski slalom między gniewem, rozpaczą, determinacją i szaleństwem. To realistyczny, przejmujący, a zarazem niepokojący portret kobiety, która w obliczu chaosu próbuje zachować resztki kontroli.
Reżyserka Mary Bronstein, czerpiąc inspirację z własnej historii, i producent Josh Safdie („Nieoszlifowane diamenty”) serwują kino, które obala mit doskonałego macierzyństwa i zostawia widza bez tchu. W drugoplanowej obsadzie występują rewelacyjni Conan O’Brien jako terapeuta i raper A$AP Rocky jako dozorca motelu.
------
Mary Bronstein zabiera widzów w biegnącą w tempie thrillera, zapierającą dech w piersiach, nieoczekiwanie zabawną, a jednocześnie zaskakująco realistyczną podróż, która przypomina gorączkowy sen o rodzicielskich bolączkach. Rose Byrne wykreowała wybitną rolę Lindy. To portret matki pod ogromną presją, przytłoczonej terapeutki, która pogrąża się w stanie szaleństwa i obsesyjnego strachu i zmaga się z serią kryzysów.
W rezultacie powstała porywająca opowieść o osobistym kryzysie oraz momencie oświecenia, kiedy do bohaterki dociera, że sytuacja ją przerasta.
Pełna zjadliwego humoru i nieskrępowanej wyobraźni produkcja „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” rozpoczyna się w momencie, kiedy poznajemy zestresowaną matkę, bezskutecznie próbującą poradzić sobie z tajemniczą, oporną na leczenie chorobą swojego dziecka. Bronstein w ekscytujący sposób wykorzystuje tę niepokojącą sytuację i towarzyszące jej uczucie strachu, wściekłości, dezorientacji i poczucia winy, znajdując własny, bogaty w emocje język, aby wyrazić przytłaczające doświadczenia Lindy. Przez cały czas dziecko Lindy pozostaje poza kadrem, słychać jedynie jego głos, ale jego obecność jest w dużej mierze niewidoczna, z wyjątkiem wijącej się plastikowej rurki do karmienia, do której Linda jest przywiązana 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu... rurki, która w miarę upływu czasu staje się coraz bardziej wszechobecna i groźna.
Następnie, pewne kłopoty w mieszkaniu Lindy zmuszają ją oraz córkę do przeniesienia się do przypominającego czyściec motelu, co zaburza jej strefę komfortu. Źle podejmowane decyzje mnożą się. Znika pacjentka. Gdy Linda traci kontakt z rzeczywistością, a jej rozpadająca się psychika budzi pogardę nawet u jej własnego terapeuty, pogrąża się ona w koszmarze, w którym budzące lęk zależności, nierówności i nerwice wydają się wyłaniać z coraz większej i coraz bardziej przerażającej otchłani niemożliwych do zaspokojenia potrzeb.
„Najbardziej interesowało mnie uchwycenie tego wewnętrznego uczucia, tego desperackiego stanu psychicznego, w którym boisz się nie tylko, że wszystko się rozpada, ale także, że to wszystko twoja wina” – mówi Bronstein. „Chciałam pokazać ten moment życia, kiedy czujesz, jakby ktoś ciągle na ciebie krzyczał, chociaż tak naprawdę nikt nie krzyczy; kiedy czujesz, że kolejna dodatkowa rzecz doprowadzi cię do szaleństwa; i kiedy jesteś w tak głębokim stresie, w stanie takiego szaleństwa, że wszystkie otaczające cię problemy wydają ci się na równi istotne”.
|