Wiadomości
wszystkie
Recenzja filmowa nr 675: Po twoim trupie
Recenzja również na: mediakrytyk.pl
Nasze poprzednie recenzje alfabetycznie
Plakat i informacje o filmie
Remake norweskiego filmu z 2021 roku, opowiadający o małżonkach Lisie i Danie, którzy wyjeżdżają do chatki w lesie. Filmowe chatki w lesie mają to do siebie, że rzadko kto tam wypoczywa, a częściej walczy o życie. Tu też nie jest inaczej, na miejscu bowiem okazuje się, że w tych leśnych okolicznościach przyrody małżonkowie planowali się nawzajem pozabijać dla pieniędzy z polisy. Ich plany krzyżuje jednak pojawienie się nieoproszonych gości.
To się zapowiadało na czarną komedię z pazurem. Problem z tym, że treści i kreatywności jest tu na jakieś dwadzieścia pięć minut. Resztę z tego półtoragodzinnego filmu wypełniają nuda i irytacja. To niestety jedna z tych produkcji, gdzie bohater przystawia drugiemu strzelbę do głowy i.. gada... i gada... i gada. Zupełnie jakby czekał, aż ktoś zajdzie go od tyłu i powstrzyma. Taka scena powtarza się tu co kilkanaście minut, a selektywna głuchota i ślepota postaci to właściwie jedyne ich cechy charakteru.
Byłam przygotowana na niewybredny humor i szaloną akcję, jednak jestem już trochę zmęczona tym nadużywanym przez scenarzystów zagraniem, gdy wprowadzamy postrzelonych i nieprzewidywalnych bohaterów i jakiekolwiek zasady i ciągi przyczynowo – skutkowe przestają obowiązywać. Ktoś dostaje deseczką po głowie i pada bez ducha, jednocześnie w miarę normalnie funkcjonuje po kilkudziesięciu pchnięciach nożem. Nic tak nie zabija napięcia jak nieśmiertelny bohater. Może jeszcze banalny złoczyńca ze słowotokiem, tego też jest tu co niemiara. I nie przekonuje mnie argument, że ten typ filmu tak ma i głupota scenariuszowa jest wpisana w gatunek. Lekko nie musi automatycznie oznaczać głupio i bez polotu. Wszystko, co tu widzimy już było i to w o wiele lepszym wydaniu. Ja sięgnęłam po ten film dla aktorów, których lubię i cenię i Jason Segal oraz Samara Weaving nie zawodzą, ale zasługują na coś o wiele lepszego. Parę razy udało im się mnie rozśmieszyć, ale to zdecydowanie za mało, bym mogła uznać seans za udany.
(Ala Cieślewicz)
Reż. Jorma Taccone
Ocena: 4/10